Pod takim tytułem odbył się tegoroczny Bal Starosty. 13 lutego – w ostatnią sobotę karnawału - ponad 140 osób bawiło się w Gajówce w Zbrudzewie.
Jak wskazywało motto imprezy – była to podróż w czasie. Stąd też na uczestników balu na stołach czekały na początku sztućce z tamtych lat, a na półmiskach kaszanka i wątrobianka oraz stosowne do tego czasu menu. Oficjalnego otwarcia balu dokonał włodarz powiatu – Tadeusz Waczyński. Wówczas na stołach zakrólowało już inne menu – m.in. polędwiczki w sosie kurkowym, karkówka po pastersku, schab po szwajcarsku.
Oprócz muzyki sprzed 20 lat granej przez zespół Jim Band, każdy „obywatel” otrzymał zaświadczenie (wzorowane na obowiązujących w stanie wojennym „przepustkach”) za czynny udział w balu zezwalające na bezpieczny powrót do domu. Ponadto każda para miała robione pamiątkowe zdjęcie.
Dla uczestników wystąpił również kabaret: Marcin Samolczyk wraz z Leszkiem Faronem. Pierwszy z panów to członek Kabaretu Bohdana Smolenia, który występuje także jako konferansjer, a ponadto śpiewa, tańczy, stepuje i gra na kilku instrumentach oraz parodiuje takie postaci jak Marcin Daniec czy Grzegorz Halama.
Po północy, kiedy nastał 14 lutego czyli Dzień Zakochanych – goście zaproszeni zostali do czekoladowego walczyka. Każda tańcząca para otrzymała słodką bombonierkę z okolicznościową sentencją.
Ostatni goście opuszczali parkiet o godz. 4.00.












